wtorek, 1 kwietnia 2014

5. Jak ją nazwiemy?

Syuri Wody i Ognia leżą na spalonej trawie. Zmaterializowali oni już swoje ciała. Leżeli oni na boku, podpierając się na łokciach. Byli oni ubrani w swoje zwyczajne ubrania. Rakari wpatrywał się w Ryoumi a ta patrzyła na istotkę między nimi. Wyglądała ona jak czteroletnia dziewczynka. Miała mleczną cerę i długie srebrne włosy. Skóra była gładka a rysy twarzy były delikatne. Dziewczynka miała szare kamyki zamiast oczu, które z ciekawością wyczekiwaniem czekała na nadanie jej imienia. Dla Syuir to wyjątkowa chwila. Ubrana była w lila różową sukienkę i tego samego koloru balerinki. Gdyby ktoś się przyjrzał dostrzegłby delikatne mienienie się na jej skórze, były to lila żółte i lila błękitne błyski.
-Jak ją nazwiemy?- spytała Ryoumi.
Demon patrzył na nią wymownie. Jej oczy rozszerzyły się z zaskoczenia.
-Ja mam nadać jej imię?
Demon uśmiechnął się do niej a ona jak zaczarowana wpatrywała się w niego jak zaczarowana. Wydawał się jej teraz idealny. Dziewczynka delikatnie ścisnęła ciemnoniebieskie, długie włosy.
-Mamo.- zwróciła na siebie jej uwagę.
Ta uśmiechnęła się do niej ciepło.
-Może Minelly?
Rakari pokiwał głową. Od razu spodobało mu się imię wybrane przez jego ukochaną.
-Minelly.- szepnęła do dziecka.
-Kocham was.-usłyszała szept z niespodziewanej strony.
Spojrzała na Rakari’ego w szoku a po chwili uśmiechnęła się do niego z uczuciem.
-Ja też cię kocham.- odszepnęła.- Ty też kochasz tatę, prawda?- zwróciła się do córki.
-Tak.- odpowiedziała bez wahania i uśmiechnęła się do obojga.
Demon pocałował demonicę a dziecko zakryło oczy.
-Fuj.- powiedziała i zachichotała.
-Wracamy do nich?- spytała.
Rakari pokiwał głową. We trójkę wrócili do obozowiska.




Ech, ten jest taki krótki, że chyba pokażę was następnym. Musicie cierpieć wystarczającą ilość czasu (mroczny śmiech). To do zobaczenia niedługo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz